Ryba w Kraju Kwitnącej Wiśni

mini telebimów w supermarkecie w naszej stolicy). Tak naprawdę jednak spożywane przez Polaków „sushi” oraz inne japońskie potrawy mogą być dalekie od oryginału. Prawdziwy japoński mistrz kulinarny , za przykład niech posłuży mistrz sztuki robienia sushi, ma prawo do serwowania tej potrawy dopiero po siedmiu latach żmudnej nauki. Zgodnie zamiłowaniem tego narodu do perfekcjonizmu, nawet przygotowanie dobrego ryżu jest sztuką, a co dopiero forma podania potrawy i umiejętne pokrojenie ryby. Wspomnę jeszcze, że żadnego przyszłego mistrza kuchni nie ominą początkowe lata „pracy na myjce” czy spełnienie funkcji kelnera. Poprzez zapoznawanie się z kulturą tego kraju nieważne czy poprzez lektury książek, czasopism związanych z tym tematem, czy nawet oglądanie filmów tak dokumentalnych jak i rozrywkowych, ośmielam się wyciągnąć wnioski, że w Kraju Kwitnącej do wszystkiego trzeba dorosnąć, wspinać się po drabinie szczebel po szczeblu, nie pomijając żadnego etapu rozwoju co pozwala chociaż zbliżyć się do osiągnięcia ideału.
Zasadnicza różnicą pomiędzy naszymi upodobaniami kulturalnymi jest przewaga wyglądu nad smakiem. To właśnie ta różnica zwróciła moją uwagę i dlatego też o niej tu wspominam. Przeglądając blogi na temat Japonii niejednokrotnie czytałam jak ważny jest wygląd potraw japońskich. Harmonia w kształcie, kolorystyce, kompozycji na talerzu podawanych potraw to odzwierciedlenie w kuchni filozofii życia Japończyków.  Naród ten znany jest z dążenia do ideałów i podnoszenia do rangi sztuki,  wydawać by się mogło nam europejczykom nietypowym dziedzinom życia. Nieważne sztuka składania papieru zwana „origami”, sztuka tworzenia kompozycji z kwiatów zwana „ikebaną” czy też właśnie sztuka kulinarna, wszystkie je łączy dążenie do harmonii, idealnej kompozycji, zrównoważonego piękna. Wszystkie one zawierają życiową filozofię i rozwój samego siebie poprzez pilną i wytrwałą pracę.

 

Codzienność
Ryby, owoce morza, wodorosty, warzywa, ryż, zupa z pasty sojowej tzw. „miso”, marynaty oraz mięso, to właśnie codzienność kuchni japońskiej. Prostota w wyrafinowanej formie. Tak właśnie można określić sztukę tworzenia potraw tego kraju. Sztukę w której nawet podawana marynowana rzodkiew, czy też pospolita rzepa przybiera formę pięknego,  odzwierciedlonego z drobnymi nawet detalami kwiatu.
Chociaż tyle miejsca w tym artykule zajmuje popularne w naszej kulturze zachodniej i nieodzownie kojarzące się z Japonią „sushi”, to oglądając różnego rodzaju seriale czy filmy japońskie zauważyć można, że w choć w codziennym życiu Japończyków ryba, obok ryżu, jest często obecnym elementem posiłków, to sama forma jej podawania jak „sushi” czy „sashimi” kojarzona jest bardziej z jakimiś uroczystościami, spotkaniami z przyjaciółmi czy też bardzo popularnymi imprezami integracyjnymi współpracowników jednej firmy.
Jak więc wyglądają inne formy podawania ryb w tej specyficznej kuchni? Można więc wymienić smażenie w głębokim oleju jak np. makrele czy sardynki, ryby duszone z charakterystycznymi japońskimi warzywami takimi jak np. bulwy satoimo, ryby marynowane np. w sosie Teriyaki (w którego skład wchodzą sos sojowy, mirin i sake)lub w „miso” a następnie smażone lub grillowane, czy też potrawki z ryb.
Grillowanie, smażenie w głębokim oleju, potrawki? Brzmi bardzo znajomo? Przecież takie sposoby robienia ryby można spotkać i w naszej kuchni polskiej! Nie da się tego faktu nie zauważyć, jednak tak jak w kuchniach innych krajów tak i w kuchni japońskiej to orientalne przyprawy, nietypowe odmiany ryb, niespotykane u nas warzywa, marynaty czy też inne składniki przepisów kulinarnych(po takie składniki trzeba się jednak udać do specjalnych sklepów z żywnością orientalną lub sklepów internetowych) czynią tą kuchnię niepowtarzalną i sprawiają, że jest ona dla nas taka interesująca.

2012.10.04 Gusiak

Strony: 1 2 3 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *